|
Written by Edward
|
|
Wednesday, 10 June 2009 10:18 |
|
Można Proroctwo Daniela rozumieć na ile chce się sposobów, ale który jest właściwy? A tam dowiadujemy się o tym, że nastaną Dobre Czasy, ale po to potrzebny jest rozwój nauki, publicznej oświaty, oraz uwolnieniu ludzi od bestii, czyli od tego co w ludziach jest zwierzęce a odgrywa role zbyt poważną.
Bestia to po prostu zezwierzęcenie się i oznacza cofanie się w rozwoju człowieka, chociaż nie oznacza to krytyki przyrody ani zwierząt jako takich. Bestia to wiara w Bogów przemawiających do zmysłowej naszej natury, zachęcanie ludzi do bycia wyznawcami takich wierzeń stawiania jako symbolu nad nami. My, czyli ja także powinniśmy uznać, że tacy Bogowie tworzą konflikt między nami i naszą osobowością. Nie zdołamy rozwinąć tego w nas co najlepsze, czyli przypominania w prawdzie i sprawiedliwości naszego przeznaczenia. A zaczniemy wierzyć w nie realne wartości, spekulacje i w wyniku tego można nas jak bydło prowadzić do przygotowanych przez też ludzi pułapek np burdeli, wojska, więzienia. Mogą to być dobrze zorganizowane systemy quasi religijne, quasi polityczne. Dajemy się oszukiwać, bo wierzymy w Bogów. A Bóg Daniela - to co?
Według mojej wiedzy, Bóg Daniela przede wszystkim nie ma wyobrażeń, a jedynym jego przejawem jest nasza zdolność do uczenia się poznania prawdy i bycia sprawiedliwym.
Oczywiście można wierzyć, że najbliżej obecnie tego stanu rzeczy pozostaje wiara w niewidocznego różowego jednorożca - czy to jedyna propozycja dla współczesnego zniewolonego świata?
Edward
|